Home rozówj osobisty Jak się motywować do ćwiczeń.

Jak się motywować do ćwiczeń.

7 min read
2
0
230

Na temat motywacji postanowiłem napisać kilka słów od siebie czytając wpisy na forach i różnych grupach na fb poświęconych street workoutowi. Niestety znamienita większość tych użytkowników to tzw sezonowcy, których przygoda potrwa góra do końca wakacji, a celem takich ćwiczeń jest jedynie wzbudzenie poklasku u płci przeciwnej, czy nauczenie się figury by błysnąć u kolegów. No niestety z takim podejściem od dupy strony do niczego nie dojdziecie, czy w tym sporcie czy w innym. Wspomniana część użytkowników to ludzie młodzi, fajnie że się garną do tego sportu, jednak z takim podejściem i takimi celami daleko się nie zajedzie. Nie chcę nikogo ganić z tego powodu i się wywyższać z racji wieku (34 wiosny na karku) bo doskonale to rozumiem. W tym wieku tak po prostu jest, nie ćwiczymy by obniżyć ciśnienie i cholesterol, czy zachować w dobrej kondycji stawy, a dla fejmu na rejonie i kostki na brzuchu.

Warto o swoją motywację (choćby była tylko taka) zadbać, parę spraw w głowie poukładać, wyznaczyć cele, priorytety i rozłożyć to wszystko w czasie, a wtedy gwarantuję przygoda potrwa dłużej niż do pierwszego dzwonka we wrześniu.

1. Po pierwsze: wyznacz sobie cele; najpierw duże.

i rozłóż je sobie w czasie. Przykładowo: dużym celem niech będzie zrobienie 50 pompek pod rząd w jednej serii czy zrzucenie 3 kg wagi, wyznacz sobie na to jakiś czas np. 8 tygodniu. Twój mózg dostanie jasny przekaz; do czego dążysz i w jakim czasie. Hasła „muszę się wziąć za siebie” są dla umysłu mgliste i nic nie znaczące.

2. Następnie cele mniejsze.

Rozpisz sobie plan treningowy wg którego będziesz ćwiczył przez ten czas. Określ liczbę treningów w tygodniu np. 4. Wykonanie tych 4 treningów w tygodniu jest Twoim mniejszym celem. Na ich wykonanie masz cały tydzień, nie chce Ci się w poniedziałek, ćwicz we wtorek. Jeśli to Cię przerasta, nic z tego nie będzie, jesteś leniem. Ta uwaga dotyczy głównie moich rówieśników; panów + 30, dla których wymówką jest brak czasu; bo praca, bo dzieci, a widząc mnie na drążku patrzą z politowaniem, że muszę się w życiu strasznie nudzić i lenić skoro mam czas i siły by udawać małpę. Ja też pracuję, mam miesięczne dziecko, i nie jest lekko z czasem. Jednak nie pamiętam kiedy odpuściłem sobie ostatnio trening, także da się. Trzeba tylko chcieć.

3. Skupiaj się tylko na najbliższym powtórzeniu.

Ktoś kiedyś powiedział porównując to do gry w tenisa : ” nie myśl o wygraniu gema czy seta, skup się na tylko na odbiciu najbliższej piłeczki”. W treningu kalistenicznym, czy też innym siłowym zasada jest ta sama. Nie myśl o dużej liczbie serii, która Cię czeka w danym treningu, nie zadawaj sobie w głowie pytań czy dasz radę, że to za dużo. Myśl tylko o najbliższej serii, a w trakcie jej wykonywania tylko najbliższym powtórzeniu. To naprawdę działa, kiedyś miałem problem z motywacją do treningu nóg, przerastała mnie myśl o 8 seriach przysiadów po 25 powtórzeń. Skupienie się tylko na najbliższym powtórzeniu sprawiło, że dziś po prostu lubię to ćwiczenie.

4. Monitoruj swoje postanowienia.

Pisałem o tym kilkakrotnie na tym blogu, napiszę jeszcze raz. Weź kartkę papieru lub ściągnij odpowiednią apkę (ja używam do tego itrampolina.pl ) i codziennie o tej samej porze zaznaczaj ptaszkiem czy krzyżykiem czy udało Ci się wykonać plan. Wierz mi , jest na jedna z najlepszych metod na wytrwanie w swoich postanowieniach. Więcej na ten temat dowiesz się z tej prezentacji : samodyscyplina

Mam nadzieję, że chociaż trochę udało mi się namówić Cię skutecznej motywacji przez dokonanie drobnym korekt w myśleniu. Jeśli tak zostaw komentarz, kliknij lubię to i pomóż mi docierać do większej publiczności ze swoim blogiem. Siła!

Pokaż więcej podobnych wpisów
Załaduj więcej facetwformie.pl
Load More In rozówj osobisty
  • Ad. 1 i Ad. 2
    Dokładnie tak. To jest złota zasada nr 1 we wszystkim co się robi. Każde działanie bez spełnienia tego warunku to jak wyjść z domu i nie wiedzieć dokąd iść.

    Ad. 3
    Nigdy o tym nie myślałem w ten sposób, ale coś w tym jest. Zawsze gdy w połowie serii myślę ile mam jeszcze do zrobienia to jakby mi siły odchodziły. Najlepiej po prostu jechać powtórzenie za powtórzeniem bez rozwodzenia się ile zostało do końca

    Ad. 4
    No dla mnie notatnik w telefonie to jedno z podstawowych narzędzi do treningu.

    Artykuł bardzo przydatny, ale szkoda – niestety tak to jest w realiach – że dla większości osób skończy się tylko na czytaniu. Sam też kiedyś nie doceniałem zasad samorozwoju, do póki nie zacząłem wdrażać i ch w życie. Obecnie nie potrafię trenować bez wyznaczenia konkretnego celu i planu treningowego.

Przzeczytaj także

YERBA MATE dla początkujących

Yerba mate – pierwszy kontakt. Swoją przygodę z Yerba mate, czyli naparu z liści ost…